Polska na czele europejskiego e-handlu oponami. Rośnie rola platform transgranicznych

Polska na czele europejskiego e-handlu oponami. Rośnie rola platform transgranicznych

Polska jest jednym z najbardziej rozwiniętych rynków internetowej sprzedaży opon w Europie. Według danych branżowych zakupy przez internet odpowiadają już za około 40 proc. sprzedaży ogumienia w kraju – to najwyższy wskaźnik na kontynencie, wyprzedzający Czechy oraz duże rynki zachodnie, gdzie kierowcy częściej korzystają z tradycyjnych serwisów. Ta dojrzałość sprawia, że Polska staje się polem rywalizacji zarówno rodzimych liderów, jak i międzynarodowych platform.

Krajowy rynek od lat kształtuje Oponeo – notowany na giełdzie lider internetowej sprzedaży opon i felg, obecny także na kilku rynkach zagranicznych. Obok niego rozpoznawalną pozycję zbudowały między innymi SklepOpon i Inter Cars. Wspólnie tworzą trzon polskiego e-commerce oponiarskiego, oferując po kilkaset marek i szeroki wybór rozmiarów.

Strukturę zakupów od lat wyznacza cena. Około połowa sprzedawanych w Polsce opon to modele klasy ekonomicznej, blisko jedna czwarta – segment średni, a pozostała część to produkty premium. Sprzyja temu wiek krajowego parku samochodowego: znaczna część aut na polskich drogach ma kilkanaście lat lub więcej, a ich właściciele rzadziej sięgają po najdroższe ogumienie. Rośnie też udział opon całorocznych, które w 2025 roku odpowiadały już za ponad jedną czwartą sprzedaży u największego gracza.

W tak ukształtowanym rynku coraz wyraźniej zaznaczają obecność platformy transgraniczne, działające w skali całej Europy. Jednym z przykładów jest BEIZ, internetowy sklep z oponami i felgami prowadzący sprzedaż w ponad 20 krajach. Ich model opiera się na jednym asortymencie i wspólnej logistyce obsługującej dziesiątki rynków, co pozwala oferować zarówno opony ekonomiczne, jak i produkty z wyższej półki, bez rozdrabniania zapasów między poszczególne kraje.

Oferta takich platform nie ogranicza się przy tym do opon osobowych – obejmuje również ogumienie motocyklowe, dostawcze i ciężarowe oraz do quadów, a także felgi. To rozszerza konkurencję na segmenty, w których lokalne sklepy nie zawsze utrzymują pełny asortyment przez cały rok.

Dla polskiego konsumenta wejście kolejnych graczy oznacza przede wszystkim większy wybór i silniejszą presję cenową. Transgraniczne platformy konkurują szerokością oferty oraz dostawą realizowaną bezpośrednio do domu lub do wskazanego warsztatu montażowego – rozwiązaniem, które zaciera granicę między zakupem online a tradycyjną usługą wulkanizacyjną. W kraju, w którym e-commerce opon jest już normą, taka oferta trafia na przygotowany grunt.

Cały rynek pozostaje przy tym względnie stabilny. Według danych branżowych sprzedaż opon do samochodów osobowych w 2025 roku nieznacznie wzrosła, a wyraźnie mocniej rósł segment SUV. Popyt wciąż kształtuje sezonowość – jesienne i wiosenne szczyty wymiany opon co roku wywołują falę zamówień, którą łatwiej obsłużyć sprzedawcom dysponującym szerokim, stale dostępnym asortymentem. W okresach największego natłoku o wyborze sklepu często decyduje po prostu dostępność potrzebnego rozmiaru, a nie sama cena.

Czy transgraniczne platformy trwale zmienią układ sił na polskim rynku, pokaże czas. Na razie umacniają one trend, który Polska wyznacza w skali Europy: opony coraz częściej kupuje się online, a o wyborze sprzedawcy decydują cena, dostępność i wygoda dostawy. Dla kierowców oznacza to rynek bardziej konkurencyjny niż kiedykolwiek wcześniej.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć